Zaduma - Stefan Jerzy Siudalski

 Statystyki
Przejdź do treści

Zaduma

Twórczość > Wiersze



W murach kościołów dźwięki zaklęte,
Pod sklepieniami aż ciasno od próśb do Boga
A moje pragnienia są takie maleńkie,
I nie śmiem o cokolwiek prosić Pan Boga


Modlitwa

Różaniec z dni ustawionych w szeregu
Na jednej nitce jeden za drugim.
Raz ustawione, raz przypisane
Na zawsze w tym samym szereg - szeregu.
 Obym nie pragnął aby mnie szukano..
 Obym nie pragnął  aby mnie wołano...
 Stary modlitewnik dawne lęki wieści
 Dziś litania strachów inne treści mieści.

SJS wieczór 5 września 2011


Otwarte drzwi

To takie proste
Otworzyć drzwi
Dla tych co przyjdą,
Dla tych co przyjść chcą,
Dla tych na których czekam,
Dla tych których nie ma już.
  Dlaczego nie ma?
  Umarli oni.
  Tylko w pamięci żyją wciąż,
  Po co więc dla nich otwarte drzwi?
  Te drzwi to symbol
  Dla wspomnień czas,
  Ci co odeszli wszak żyją wśród nas.
SJS maj 2011


Dzień Wszystkich Świętych

Ścieżki dla żywych,
Kwatery dla zmarłych.
Cmentarz wypełnia ze zniczy dym.
  Ogniki, znicze, krzyże, płomyki
  Gdzie spojrzysz Kwiaty
  I ludzi tłum.
Powoli chodzą, przystają czasem
Nad grobem, grobami
Dziś wspomnień czas.
  A tam pod ziemią
  Są pochowani
  Ci co żyli pośród nas.
Co roku więcej
Ich tam pod ziemią
…I na nas przyjdzie kiedyś czas.
SJS 29.10.2011


Cienie
Po tamtej stronie cienia
Ciemniej niż  w cieniu jest
Po tamtej stronie cienia
Nigdy nie pada deszcz.
  Po tamtej stronie cienia
  Całkiem inaczej jest
  Po tamtej stronie cienia
  Smutniej niż tutaj jest.
Cienie nie stoją w miejscu
To tylko złudzenie jest
Bo cienie wędrują przecież
Wskazując gdzie słońce jest.
  Cienie są dziećmi słońca
  Warto pamiętać, że
  Bez słońca można szukać
  Bez końca gdzie cień teraz jest.
Cień w świecie zwierząt inaczej
Niż wśród ludzi ma sens
Cień przecież ostrzega
Gdzie drapieżnik na niebie jest.
  Cień kształty zmienia bez przerwy
  Zwłaszcza gdy coś  w ruchu jest.
  Gdy czasem spogląda na gwiazdy
  Na cieniu pojawia się cień.
SJS 15.12.2011

Miasteczko

W małym miasteczku domów niewiele.
Niewielka rzeka i mały most.
Uliczki małe, ludzie niewiele
Problemów mają i ciężkich trosk.
  W małym miasteczku wszyscy się znają.
  Wiedzą kto, z kim, kiedy i gdzie.
  Wiedzą o dziadkach i pra- pradziadkach
  Komu jak wyszło, a komu nie.
Jaśminów zapach przez okna wchodzi
Wiosną, zanim zakwitną pąki róż.
Ktoś gdzieś przechodzi, ktoś gdzieś wychodzi,
A ktoś zostanie gdy będzie mógł.
  Dzwony z kościoła w niedzielę rano
  Budzą takich  co mocno śpią,
  A po kościele zwłaszcza młodzi
  Idą na lody - dopóki są.
SJS 2.05.2012

Kresy

Zanurzyłem się w przeszłości.
To tak jakby poruszyć wszystkie dzwony
I te co wiszą na wieżach kościołów,
I te które  aby ukryć ktoś zakopał w ziemi
I te co na armaty przetopiono dawno.
  Wszystkie naraz chcą głosić swoje
  Lecz jak rozróżnić ich głosy mam?
  Ten jest ze Lwowa, ten ze Zbaraża,
  A ten w kościele na pustym polu pozostał sam,
  A tamten, w rzece, piaskiem przykryty.
Każdy ma tyle do przekazania
Jakby ich wcześniej nie słuchał nikt.
Ten o zwycięstwach chce opowiadać,
A ten o rzeziach tu na Wołyniu
I cicho dzwoni gdzieś dzwon ukryty
Mieli go zabrać - a został tam.  SJS

Na rozstajnych drogach..

Gdyby Bóg dzisiaj przyszedł do ludzi,
Zamęczyli by Boga prośbami.
Lepiej Boże pozostań gdzie jesteś,
Niech ludzie radzą sobie tu sami....
Modlitwy i prośby zostawmy
Na chwile gdy ciężko na duszy,
Łatwiej Bogu będzie nam pomóc,
Gdyż codzienność nawet Boga nie wzruszy.

Zostawili Chrystusa na rozstajnych drogach,
Widzi tu zwierzęta częściej niż ludzi.
Przyjdzie ktoś stroskany, czapkę z głowy zdejmie,
Przeżegna się śpiesznie - zbytnio się nie strudzi…
Daleko do nieba, bliżej jest do wioski
Potrzebny jest Chrystus i w życiu i w polu,
Niosą Mu więc ludzie swoje  troski,
Zwykłe troski, od wioski do wioski.

Dawno nie padało, sucho jest na polu,
Kłosów nie wypełnią zboża w takim roku.
Co będzie  jesienią i co będzie wiosną?
W suszę przecież kłosy większe nie urosną.
Daj nam deszczu Boże, daj nam plonów wiele
I ochroń przed wojną, morowym powietrzem,
Ochroń nas przed nami gdy rozumu zbraknie
Ochroń nas przed złymi choćby i w kościele.

Na rozstajne drogi dziewczynka przybiegła
Piosenkę nuciła o ptaszkach i ziołach.
Wianek z kwiatów polnych dla Chrystusa niosła,
Pod krzyżem złożyła, wesoła, radosna.
O nic nie prosiła, piosenki nuciła
Kwiatki do wianuszka świeże dołożyła.
- Smutno ci tu Panie, sam całkiem zostałeś
Ale o nas ludziach już nie zapomniałeś?

Biegnie dziewczę do wsi -  chmurzyć się zaczęło,
Nim dobiegła w progi solidnie lunęło.
Pewnie to przypadek, bo jakże inaczej
Wytłumaczyć, że deszcz przyszedł wtedy nagle.…
Przecież samo nic nigdy nam nie spadnie.
Tylko tam na polu, na rozstajnych drogach
Chrystus uśmiechnięty z wiankiem sam pozostał.
SJS październik 2013

W alejach smutku

W alejach smutku, wśród zieleni
Kwiaty na grobach ktoś położył.
Znicze gdzieniegdzie jeszcze  dymią,
Zmarli w pamięci żywych żyją.

Ktoś tam przechodzi, a ktoś przystaje,
Czasem  w kondukcie  ludzie idą.
Ciszę spłoszony ptak zakłóci
Bo dom tu ptaków a nie ludzi.

Aleją smutku, wspomnienia chodzą
Chodzą, przechodzą, błądzą czasem
Nikt ich nie straszy świata hałasem.
Dobre ze złymi  przechodzą czasem.

I ciągle ludzie znicze stawiają
Lub siedzą cicho gdzieś na ławeczce
Ciszę im kasztan czasem zakłóci
Gdy wiatr go z drzewa na ziemię zrzuci.

W alejach smutku jesień już widać
Kwiaty na grobach więdną powoli
A znicz wygasły na straży stoi
Ciszy cmentarza, co smutek koi.

SJS Cmentarz Północny wrzesień 2013

Ułuda?
W Twoich oczach moje sny,
W moich dłoniach twoje ręce,
W sercu moim twoje serce.
Czy to wszystko mi się śni?
Sen czy jawa? Dotyk czuję
Więc to jawa a nie sen.
Zapach, ciepło także czuję
Nie jest to więc złudny sen.
Barwy jesieni na twojej sukience.
Róża we włosach czy polny kwiat?
Barwy w snach nie występują
Więc prawdziwy jest ten kwiat.
Sen czy jawa?
Jawa czy sen?
Głos twój słyszę, widzę, czuję
Tak przewrotny byłby świat?
Zasnąć w śnie nie można przecież.
Obudzić za to można się ze snu.
Jesteś, jesteś – widzę  - czuję.
Trwaj więc chwilo, chwilo trwaj.
SJS 28.08.2019 Stara Miłosna 21.40
Czy nasze są nasze sny i marzenia?
Przepełnione zakamarki pamięci
Wyrzucają falami wspomnienia.
Każdy z nas pamięta inaczej te same wydarzenia.
Nie ma wspólnych snów
Lecz mogą być wspólne marzenia.
Są sny kontynuacyjne – powracają do nas czasami.
Te same miejsca, te same twarze i akcja w nich jakby taka sama.
Bywają one wspaniałe, spokojne a czasami są jak dramat.
Sny w snach też się zdarzają – jak je od siebie odróżniać mamy?
Większości snów, gdy się budzimy już nie pamiętamy.
Siedziba snów i marzeń to jak by wspólna przestrzeń.
Horyzont ich oceny wymyka się nam, ucieka.
Czy można marzyć by marzyć dalej niż otoczenie?
Czy samotny w tłumie przekuję w czyn chociaż jedno swoje marzenie?
Czy ktoś wie jakie jest jego przeznaczenie?
W snach jest wszystko możliwe
Jak w filmach – takich prawdziwych.
Są ludzie, zwierzęta, przedmioty, ulice ..i domy
Lecz w snach nigdy chmur i dymu nie widziałem
I zwykle te w snach filmy są czarno-białe.
Wczorajsze jutro, dziś które jest jak wczoraj
Umarli którzy w snach nie są smutni
Jak żywi są w snach jak żywi.
Zapętlenie czasu, przeszłość, przyszłość marzenia.
Jakże często sen nasze życie na jawie odmienia.
Sen mara  straszy – budzisz się wtedy z krzykiem
Oj dobrze, że to sen tylko – lecz krzyk jest prawdziwym krzykiem.
To wszystko jakby w pociągu co jedzie nie tam gdzie chcemy
Trzeba się ciągle uczyć jak twardo chodzić po ziemi.
Czy tego chcemy czy nie chcemy.
19.01.2022 Stara Miłosna 22:00

Wróć do spisu treści